Forum www.bonanza.pl Strona Główna www.bonanza.pl
miłośnicy serialu Bonanza
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bonanza i jej aktorzy w artykułach prasowych

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.bonanza.pl Strona Główna -> Bonanza forum
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ADA
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 9155
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:37, 07 Mar 2017    Temat postu: Bonanza i jej aktorzy w artykułach prasowych

W tym temacie proponuję zamieszczać artykuły prasowe, dotyczące serialu "Bonanza" i aktorów w nim występujących.
Na początek proponuję artykuł

Legendy TV: 51 lat "Bonanzy"
Niedziela, 28 marca 2010 (05:50)

Gdy w marcu 1959 roku Lorne Greene, Pernell Roberts, Dan Blocker i Michael Landon zgodzili się zagrać Cartwrightów, nie podejrzewali, że będą tworzyć historię amerykańskiej telewizji. Pomogli im w tym: niezwykła sekretarka, mądra żona scenarzysty i… polski reżyser.

Pa, pa, ra, pa, pa. Pa, pa, ra, pa, pa.... Bonanza! /Getty Images/Flash Press Media

Marzec 1959 roku. Na biurko Joan Sherman (sekretarki jednego z menedżerów NBC) trafia skrypt pilota nowego serialu w konwencji westernu. Tytuł: "A Rose for Lotta", autor: David Dortort - ceniony scenarzysta i odnoszący sukcesy producent m. in. "The Restless Gun" - serialu… w konwencji westernu. Sherman czyta 10-stronicowy skrypt pierwszego odcinka "Bonanzy" i nie ma wątpliwości: ten serial musi powstać.

- Wszyscy wiedzieliśmy, że dyrektor generalny NBC Tom Sarnoff wierzy, że przyszłością telewizji są seriale realizowane w kolorze. Coraz częściej mówił o kolorowym serialu z godzinnymi odcinkami, a ja czułam, że "Bonanza" spełni jego życzenia - mówiła Sherman w wywiadzie dla magazynu "Bonanza Gold".

Michael Landon czyta interesujący tekst o "Bonanzie" /swiatseriali.pl /AKPA
Pani Ponderosy
Nowy projekt Dortorta dostał zielone światło. Zanim jednak 6 kwietnia padł pierwszy klaps na planie (Paramount Studios, scena 17), scenarzysta musiał nazwać rancho Cartwrightów. Przestudiował historię Nevady i zastanawiał się nad Panamint - tak nazywało się kilka kopalni w stanie. Pewnego dnia w biurze Sherman trwało czytanie tekstu. Joan przysłuchiwała się aktorom wypowiadającym kwestie swoich bohaterów i zwróciła uwagę na fakt, że Ben Cartwright uwielbia sosnę żółtą (pinus ponderosa) i pozwala jej rosnąć na terenie całego rancza. Natychmiast zasugerowała Dortortowi, że idealna nazwa dla rancza Cartwrightów to Ponderosa. Scenarzysta zgodził się, zwłaszcza że pomysł Joan spodobał się też aktorom. Od tamtej chwili cała ekipa nazywała Sherman "Madam of the Ponderosa" (Pani Ponderosy). Ten przydomek nadał jej Dan Blocker (Hoss Cartwright).

"Bonanza" wciąż inspiruje:


Michael Landon Jr., a po prawej stronie... Leonard Nimoy - znany głównie jako kultowy odtwórca roli Spocka w serialu "Star Trek". Kadr z filmu "Bonanza: Under Attack" /AKPA

Lekcja cierpliwości

Zdjęcia do odcinka pilotowego kręcono od 6 do 14 kwietnia. Ekipa pracowała po 16 godzin przez sześć dni w tygodniu. Do roli śpiewaczki Lotty Crabtree zaangażowano Yvonne De Carlo. Ta hollywoodzka gwiazda nigdy wcześniej nie występowała w produkcji telewizyjnej i, jak później zdradziła Sherman, na planie zachowywała się arogancko.

- Była nieprzystępna. Miała własną garderobę, z której wychodziła tylko, gdy kręcono scenę z jej udziałem, i w której znikała zaraz po zakończeniu ujęcia. Kategorycznie nie zgadzała się na duble, bo jest tak dobrą aktorką, że nigdy nie psuje ujęcia. Wiele razy wystawiła na próbę cierpliwość Eda Ludwiga (reżyser odcinka pilotowego - przyp. red.) - wspominała Pani Ponderosy.

Mimo fatalnych doświadczeń z De Carlo producenci nie zrezygnowali z zapraszania gwiazd (pojawili się m. in. Lee Marvin i Charles Bronson), ale częściej angażowali aktorów, którzy dopiero później zdobyli sławę.

Na planie "Bonanzy" swoje umiejętności szlifowali m. in. Telly Savalas, Dennis Hopper i Jodie Foster.

Warto też pamiętać, że 336. odcinek serialu wyreżyserował Józef Lejtes - najwybitniejszy polski reżyser filmowy okresu przedwojennego. Najsłynniejsze filmy Lejtesa to: "Młody las" (1934), "Barbara Radziwiłłówna" (1936) i "Granica" (1938). I jeszcze jedna ciekawostka: koszt produkcji odcinka pilotowego zamknął się w kwocie 190 tysięcy 630 dolarów i 50 centów. Dla porównania dodajmy, że zwykły odcinek pierwszej serii kosztował 110 tysięcy i 52 dolary, a odcinki finałowego czternastego sezonu - 250 tysięcy.

Mądre rady żony

We wszystkich wywiadach Dortort przyznawał, że tworzył swoich bohaterów z myślą o konkretnym aktorze.

Gdyby spełniła się jego wizja, obsada "Bonanzy" wyglądałaby następująco: Lee J. Cobb - Ben Cartwright, Claude Atkins - Adam Cartwright, Dan Blocker - Hoss Cartwright i Robert Blake - Mały Joe.

Michael Landon, Dan Blocker i Lorne Greene w zaciszu Ponderosy /AKPA/INTERIA.PL

Dortorta czekał jednak ciąg przykrych niespodzianek. Najpierw Cobb odrzucił rolę Bena, bo "dotąd nie pracował dla telewizji i nie zamierza tego robić". To tłumaczenie nabiera ironicznego wydźwięku, jeśli się doda, że trzy lata później Cobb zgodził się zagrać wpływowego ranczera w serialu "The Virginian". Tymczasem Dortort musiał się jeszcze zmierzyć z odmowami Atkinsa i Blake'a oraz przekonać szefów NBC do zaangażowania Blockera, który jako jedyny przyjął rolę. Właśnie wtedy Rose Dortort zwróciła uwagę męża na Lorne'a Greene'a i Michaela Landona. Jej zdaniem ten pierwszy byłby idealnym Benem, ten drugi - Małym Joe. Argumenty Rose musiały być przekonujące, bo obaj dostali role. Natomiast sam Dortort znalazł idealnego Adama. Stało się to zupełnie przypadkowo. Odwiedzał Universal Studios i zobaczył, pracującego na scenie, Pernella Robertsa. Przekonanie aktora do przyjęcia roli trwało krótko. To Roberts wymyślił, by jego bohater nosił ubrania w kolorze czarnym (zarezerwowanym w stylistyce westernu dla bandytów), i odmówił noszenia peruki.


Któż nie pamięta tej piosenki? Klasyk nad klasykami:
https://youtu.be/mjdRgBAY278

Nieśmiertelni


13 maja 1972 roku (3 tygodnie przed rozpoczęciem zdjęć do 14. sezonu) zmarł Blocker. Przyczyną śmierci 43-letniego aktora był zator płuc (komplikacja po operacji woreczka żółciowego). 11 września 1987 roku ze światem pożegnał się 72-letni Greene. Jego wyczerpany operacją serca organizm nie wygrał z zapaleniem płuc. Walkę z rakiem trzustki przegrali Landon (zm. 1 lipca 1991 roku, miał 54 lata) i Roberts (zm. 24 stycznia br., miał 81 lat). "Bonanza" uczyniła ich nieśmiertelnymi.


Klasyczne ujęcie westernowe /AKPA

Bonanza w liczbach:


430 odcinków. Każdy trwał 48 minut. To pierwszy w historii amerykańskiej telewizji serial filmowany w kolorze. Najpierw realizowano go w studiach Paramountu, potem Warnera.

59 planów poza studiem. Ekipa pracowała na terenie trzech stanów: Kalifornii (m. in. Red Rock Canyon i Eureka Valley), Nevady (okolice jeziora Tahoe) i Arizony.

14 sezonów na ekranie. Debiut w NBC: 12 września 1959 roku Ostatni epizod pokazano 16 stycznia 1973 roku To drugi (po "Gunsmoke" - 20 serii) najdłuższy serial w konwencji westernu.

żródło: światseriali.pl


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez ADA dnia Wto 18:39, 07 Mar 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ADA
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 9155
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:49, 07 Mar 2017    Temat postu:

Kolejny artykuł to "HARD MAN TO CONVINCE" dotyczący Pernella Robertsa, opublikowany w TV Guide we wrześniu 1960 r.

Zamieszczam kserokopię artykułu w języku angielskim. O przetłumaczenie poprosiłam Senszen. Nasza Koleżanka nie odmówiła i mam nadzieję, że zaraz je wklei Very Happy



Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Wto 20:52, 07 Mar 2017    Temat postu:

Tłumaczenie, owszem wklejam. Zaznaczam jedynie, że jest to tłumaczenie amatorskie i przez to bym prosiła o traktowanie je nieco z przymrużeniem oka Smile


CZŁOWIEK ŻELAZNYCH ZASAD

Mówię do siebie, w swoich myślach. Bezgłośnie. Zawsze zadaje jedno pytanie – „dlaczego”? Może to jedna z moich słabości jako człowieka.
Rozmówca był 33 letni Pernell Roberts, znany z roli Adama, najstarszego syna Bena Cartwrighta, w serialu „Bonanza”.
Roberts wierzy, że „Bonanza” jest tak dobra jak inne westerny obecnie nadawane, potencjalnie, ze względu na relacje między bohaterami, jest najlepszym tego rodzaju filmem. Uważa jednak, że nie jest to równoważne z tym, że jest to dobra produkcja. (To jakie zdanie miał o innych westernach? Dobra, to stwierdzenie było dla mnie średnio zrozumiałe).
„Przyznajmy to szczerze. "Bonanza" mogłaby być znacznie lepsza, gdyby odpowiednio wykorzystać posiadane środki.” – Mówi Roberts – „Wszystko w telewizji jest pokraczne, jest efektem kompromisu, nikomu tak naprawdę nie zależy. Nie ma na to czasu. ”
„Pamiętam jak mówiłem, że nigdy nie wyjdę na scenę nie znając swojej kwestii, czy przynajmniej bez odpowiedniego podejścia do roli. W telewizji jednak, zbyt często przybywamy na plan zdjęciowy rano, patrzymy na siebie niepewnie i mówimy ~Co też takiego ciekawego mamy sobie dzisiaj do powiedzenia?~
Powarkiwanie Robertsa jest jednak dużo gorsze niż jego ugryzienia. Ta barwna metafora znakomicie opisuje sytuację. W istocie bardzo podziwia on swojego bliskiego przyjaciela, a zarazem producenta, Davida Dortota. Człowieka, który wierzy. Człowieka, który uważa, że dobrze jest dla aktorów, by brali aktywny udział w tworzeniu swojej roli. Inaczej by się mogli znudzić i odejść. Jak mówi Dortot, „Pernell jest bardziej zdystansowany, zbuntowany, szczery i analityczny. To człowiek, który lubi być panem samego siebie, lubi mieć swoje pomysły. Nie zawsze się zgadzam. Ale generalnie uważam, że jego głos wiele wnosi do jego kreacji, jak i do samej produkcji. Dlatego też daje mu więcej swobody.”
Roberts, niemal od chwili swoich narodzin w Waycross (Georgia), lubił wyłamywać się z systemu. Już jako niemowlę zmusił pielęgniarki do poszanowania jego prywatności i zegara biologicznego, skutecznie i samodzielnie zmieniając sobie pieluszki. Syn sprzedawcy napojów niewyskokowych wyróżnił się tym, że trzykrotnie, z różnych powodów, został wydalony z college’u. „Byłem bardzo niezdyscyplinowany” – szczerze oznajmia. – „Wciąż jestem”– żartuje filuternie, w uśmiechu ukazując słynne, zniewalające płeć piękną, dołeczki.
Po opuszczeniu Georgia Tech (Georgia Institute of Technology), Roberts przeżył krótki romans z Marynarką. Nie wpłynęło to na jego nastawienie, wciąż uważał college, tym razem Uniwersytet w Maryland, za nieprzystający do jego oczekiwań. Znudzony, nie przykładał się do nauki. Uniwersytet do tej pory nie jest w stanie sobie tego wybaczyć. Zdołał być dwukrotnie wyrzucony w ciągu jednego roku (Raz został przywrócony, co umożliwiło mu na pewno zostać wydalonym po raz drugi). W międzyczasie zajął się aktorstwem.
„Zrobiłem to z samotności” – mówi – „to był sposób na spotkania z ludźmi”.
Zagrał cztery sztuki dla teatru Uniwersyteckiego, grał sztuki w Cleveland, później trafił na Arena Stage w Waszyngtonie D.C., gdzie wygrał rolą w sztuce „The Finebrand”. Był stałym członkiem grupy Arena przez dwa lata i w dalszym ciągu uważa, że było to doświadczenie szczególnie wartościowe. Stamtąd trafił do Nowego Jorku, gdzie imał się różnych zajęć, w tym i roli Mefistofelesa w „Doktorze Faustusie”, odgrywanego na deskach Equity Library Theatre. Następnie, udał się do Wisconsin, na letnie przedstawienia (summer stock) i znów wrócił do Nowego Jorku. W końcu, trafił na Broadway – w „The Lovers”, u boku Joanne Woodward. To zwróciło uwagę producentów filmowych. Studio Paramount zwerbowało go w kwietniu 1957 do „Desire Under the Elms”. Mniej więcej w rok później pojawił się Dortot.
Roberts jest wierny w swoich przekonaniach, trzyma się ich. W czasie chudych lat pracował jako kelner, wycinał nagrobki, pozował jako model na zajęciach z rysunku. Niestety, prawdopodobnie kiepska jakość prac oraz ich niski poziom nie pozwalą na rzetelną identyfikację i ocenę. Jeżeli znowu by przyszło najgorsze – prawdopodobnie zrobiłby to znowu.
Powracając do „Bonanzy” – długo i namiętnie kłócił się, by dopóty rozpatrywany był model „czwórki Cartwrightów”, ich relacje, ich „jedność” uczynić mniej sentymentalnym. Również nieugięty w swoim przekonaniu, że produkcja potrzebuje dodatkowego dnia na przygotowania – by dowiedzieć się nieco więcej o serialu, jak i o sobie wzajemnie. Uważa on, że powinny być one przeprowadzane w bardziej prywatnych warunkach.
„Krzyczmy i wrzeszczmy na siebie, ale róbmy to w czterech ścianach pokoju. Coś dobrego powinno z tego wyjść. ”
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ADA
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 9155
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:59, 07 Mar 2017    Temat postu:

Senszen, dziękuję. Chciałabym tak tłumaczyć, jak Ty Smile Dodam jeszcze od siebie, że pogrubiony tekst to, jakże celne uwagi naszej Koleżanki Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Wto 21:09, 07 Mar 2017    Temat postu:

Ależ proszę, to była przyjemność Smile Tekst na szczęście był umiarkowanie skomplikowany, bo jest w nim zawarte słownictwo, jakim najczęściej nie operuję.
Ale powiem, że zdarzyło mi się kilka razy, że trafiłam na tekst, który mimo używania słownictwa dosyć standardowego (dla dziedziny) był napisany tak, ze nie byłam zupełnie w stanie zrozumieć o co w nim chodzi Laughing
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ADA
Bonanzowe forum to mój dom



Dołączył: 11 Lut 2014
Posty: 9155
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:19, 07 Mar 2017    Temat postu:

I tak bywa Very Happy Przyznam się, że jest niewiele rzeczy, których ludziom zazdroszczę, ale zdolności językowych i owszem Very Happy

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.bonanza.pl Strona Główna -> Bonanza forum Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin